Kocia ciąża,poród,wychowanie młodych.

Rozmiar: 13413 bajtów

Od razu napiszę że jestem przeciwna rozmnażaniu kotów nierasowych. Zbyt wiele jest ich w schroniskach, piwnicach i krzakach. Jeśli ktoś chce mieć kota to znacznie lepiej jest go namówić na zwierzę właśnie ze schroniska niż pozwalać naszej kotce na zajście w ciążę – bo mamy chętnych.
Wszelkie mity mówiące że kotka raz w życiu musi mieć kocięta nijak mają się do rzeczywistości – a wręcz jest odwrotnie. Ciąża wyzwala u kocicy bardzo silny instynkt macierzyński i tym bardziej pragnie ona kolejnych kociąt.
Na dodatek ryzyko powikłań w czasie ciąży i porodu jest znacznie większe niż podczas zabiegu kastracji i po nim – niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Ciąża powoduje również pewne zmiany w budowie anatomicznej kotki – pochwa staje się luźniejsza a co za tym idzie – znacznie łatwiejsza jest droga bakterii w głąb dróg rodnych, co niesie za sobą zwiększone ryzyko ropomacicza.

Jeśli zdarzy nam się że kotka zajdzie w ciążę wbrew naszej woli – można przeprowadzić zabieg kastracji nawet wtedy – nie jest to miła rzecz, ale znacznie lepsza niż późniejsze wpychanie komukolwiek kociąt które następnie wylądują na śmietniku, a jeśli nawet nie – to też mogą mieć niezbyt szczęśliwe życie.

To co pisze poniżej jest przeznaczone dla właścicieli kotów rasowych i ludzi którzy mimo wszystko zdecydują się na dopuszczenie swojej kotki – z różnych powodów.
A także dla tych którym np. zdarza się zaopiekować kotka w zaawansowanej ciąży a nie zdecydują się na jej sterylizację. Ale jeszcze raz zaznaczam – to jest naprawdę poważna decyzja. Przyczynimy się do przyjścia na świat kociąt – jesteśmy całkowicie i zupełnie odpowiedzialni za ich los. Nie jest prawdą że z chwilą oddania ich w nowe ręce ta odpowiedzialność jest z nas zdejmowana – ona będzie ciążyć na nas zawsze.
A jeśli ktoś sądzi że znalezienie domu dla kota to prosta sprawa – niech sobie zrobi test – spróbuje znaleźć taki dom dla jakiegoś kociaka np. ze schroniska. To czasem jest wiadro zimnej wody.

Mimo iż kotki mają pierwszą ruję w wieku ok. 5 – 6 miesięcy (oczywiście – zdarza się że i później), to nie są one jeszcze wtedy w pełni rozwinięte fizycznie i psychicznie. Należy poczekać jeszcze kilka miesięcy np. do ukończenia przez nią 1 roku.
W przypadku kotów rasowych wyznaczane są sztywne reguły w jakim wieku kotka jakiej rasy może po raz pierwszy zajść w ciążę. Związane jest to z tym że kotki jednych ras dojrzewają znacznie wcześniej niż inne – np. syjamki w stosunku do kotów syberyjskich.

Przyszła matka powinna być zdrowa, zaszczepiona i odrobaczona. Na ojca wybieramy silnego, zdrowego kocura, chyba że pozostawimy kotce wolny wybór i wypuścimy ją na dwór w czasie rui. Takie postępowanie ma wiele wad:

  • te zazwyczaj ostrożne zwierzęta w czasie godów wcale nie zwracają uwagi na otoczenie, a przez to często padają ofiarą wypadków samochodowych i innych zdarzeń losowych,
  • może się także zdarzyć że ojcem zostanie kocur schorowany, słaby a kocięta mogą odziedziczyć kondycję po nim.
  • kocur może być też nosicielem choroby wirusowej i zarazi naszą kocicę oraz jej młode – takie choroby często są śmiertelne.
  • wszystkie kocieta mogą być jednej maści – np. czarne. Znalezienie domu dla gromady czarnych kociakow… To jest naprawdę trudne.

     

  • Wybierając kocura mamy pewien wpływ na wygląd kociąt. Sprawa przedstawia się zupełnie inaczej w przypadku kotów rasowych. Tam dobiera się partnerów bardzo starannie – ze szczególnym uwzględnieniem pochodzenia, osiągnięć i maści.
    Jeśli nasza kotka jest mała i drobna – wybierzmy kocura o podobnej budowie – w innym wypadku płody mogą być tak duże że kocica nie będzie w stanie ich urodzić o własnych siłach.

    Ruja u kotek przebiega zazwyczaj bardzo burzliwie, kocica pełza po podłodze z uniesionym zadem i odchylonym ogonem żałośnie zawodząc i jęcząc, tarza się po dywanie, a głaskana przyjmuje charakterystyczną postawę.
    Objawy te są niemożliwe do przeoczenia choć czasem nie przyjmują one aż takiego nasilenia. Kotkę w czasie rui zanosimy do kocura, nigdy odwrotnie. Na obcym terenie czuje się ona niepewnie co daje samcowi szansę na pokrycie jej bez odniesienia większych ran.
    Kocice są bardzo namiętne, ale tylko do czasu zakończenia aktu płciowego, później rzucają się z pazurami i zębami na upragnionego do niedawna partnera.
    Po krótkim odpoczynku jednak są ponownie gotowe do krycia. Sam akt poprzedzony jest długą grą miłosną. W pewnym momencie kocur skacze na gotową samicę i chwyta zębami za jej kark, po czym następuje kopulacja.

    Jajeczkowanie u kotów, w odróżnieniu od innych zwierząt, zostaje wywołane przez kontakt płciowy – tzn. kopulacja powoduje pojawienie sie jajeczkowania. Uwolnione jajeczka są zapładniane przez plemniki i zagnieżdżają się w macicy.
    Ciąża trwa 63-65 dni. Do trzeciego tygodnia nie ma możliwości stwierdzenia czy kotka została zapłodniona bez badania USG. Po tym czasie pojawiają się pierwsze oznaki: zmienia się barwa sutek, a wprawny lekarz jest w stanie wyczuć płody przez skórę. Wzrasta też apetyt przyszłej mamy. Ale należy uważać żeby jej nie zatuczyć!
    Ważniejsza od ilości pokarmu jest jego jakość, powinien on być bogaty w białko, witaminy i składniki mineralne.
    Należy zwiększyć ilość surowego mięsa, ryb, twarogu. Dobrze jest uzupełnić dietę preparatami mineralno-witaminowymi, ale w rozsądnych ilościach i po konsultacji z lekarzem weterynarii i tylko wtedy gdy mamy podejrzenia że kocica będzie np. miała wiele kociąt lub zbyt mało je.

    Pokarm powinien być podzielony na kilka mniejszych porcji gdyż płody zajmują dużo miejsca w brzuchu kocicy i zjedzenie większej ilości pokarmu może wywołać wymioty lub kłopoty żołądkowe.
    Nie jest wskazane podawanie suchego pokarmu, gdyż może powodować zaparcia. Kotka musi mieć zapewniony stały dostęp do świeżej wody.

    Ciężarne kocice nie powinny mieć ograniczanej swobody ze względu na swój stan. Mogą się bawić i biegać jak zwykle, jedynie na kilkanaście dni przed planowanym rozwiązaniem należy powstrzymywać je przed wykonywaniem wysokich lub ryzykownych skoków – silne uderzenie w brzuch może wywołać krwotok lub poronienie.
    W miarę zbliżania się terminu porodu kotka odczuwa potrzebę znalezienia zacisznego miejsca i budowania gniazda. Na kilka godzin przed właściwym porodem kotka staje się niespokojna, nie chce jeść, jedynie od czasu do czasu pije.

    W momencie pojawienia się silnych skurczy zajmuje miejsce w wcześniej przygotowanym gnieździe. Od tego momentu należy zapewnić jej maksimum spokoju, ograniczając się jedynie do dyskretnej obserwacji. Wkraczamy jedynie w przypadkach naprawdę uzasadnionych. Skurcze stają się coraz silniejsze, a po pewnym czasie pojawia się pierwsze kocię.
    Matka zlizuje z niego błony płodowe i przegryza pępowinę, następnie wylizuje do sucha, zwracając szczególną uwagę na okolice pyszczka i odbytu. Kotki rodzą się ślepe i głuche, mają jednak silny węch i instynkt dzięki którym bez problemu odnajdują drogę do sutków i mleka matki.
    W nieregularnych odstępach czasu rodzą się następne, z każdym kotka postępuje tak samo.

    Jeśli zdarzy się sytuacja, że matka nie oczyści swego potomka sama (np. w sytuacji gdy kolejne kocieta rodzą się zbyt szybko lub kotka jest niedoświadczona), powinniśmy szybko interweniować, gdyż grozi mu uduszenie.
    Pęcherz płodowy rozrywamy w okolicy główki, a następnie usuwamy go. Śluz z pyszczka i noska zbieramy za pomocą chusteczki higienicznej, a całe ciałko wycieramy do sucha ciepłym, miękkim ręcznikiem – mozna to robić dosyć intensywnie.
    Na pępowinie, ok. 3 cm od brzuszka zawiązujemy odkażoną, najlepiej jedwabną lub nylonową nitkę. Zapobiegamy w ten sposób wykrwawieniu się malucha. Pępowinę przecinamy 1 cm. od supełka . Pozostały kikut szybko usycha i odpada.

    Jeśli kotek nie oddycha to jedynym ratunkiem dla niego jest następujące postępowanie: najpierw dosyć intensywnie i szybko nacieramy całe ciało szorstkim ręcznikiem aby pobudzić krążenie, a następnie stajemy w rozkroku, i trzymając kotka głową w dół (najlepiej złapać go jedną ręką za tylne nóżki, a drugą przytrzymywać za brzuszek) wykonujemy nim energiczne, wahadłowe ruchy, od wysokości naszego pasa do przestrzeni pomiędzy nogami. Siła odśrodkowa usunie zalegający głęboko w drogach oddechowych śluz, odpowiedzialny prawdopodobnie za bezdech.
    Jeśli maluch zacznie sam oddychać, natychmiast podstawiamy go pod sutki matki. Jeśli bezdech trwa dłużej niż kilka minut – należy przerwać akcję ratunkową – uszkodzenia mózgu będą niestety już zbyt duże…

    Sam poród może trwać nawet wiele godzin, jeśli jednak kotka nie wykazuje objawów nadmiernego wyczerpania to nie ma się czym martwić. Jeśli jednak pojawią się komplikacje takie jak: zbytnie osłabienie kotki, uwięźnięcie płodu w drogach rodnych, krwotok lub nieprzyjemny zapach wód płodowych to należy natychmiast wezwać lekarza weterynarii.
    Czasem zdarza się że płody są zbyt duże, i konieczne jest wykonanie cesarskiego cięcia. Może pojawić się krwotok wewnetrzny. Dlatego takie wazne jest wczesniejsze umówienie się z jakimś lekarzem wet – żeby był do dyspozycji w razie problemów. Bo kotka może zacząć rodzić np. o 23 w niedzielę. A w razie wystąpienia powikłań każda chwila jest ważna.

    Po zakończonym porodzie kotka zjada wydalone łożyska (zanim to zrobi należy sprawdzić czy ich ilość zgadza się z ilością kociąt, jeśli nie to zawiadomić lekarza wet.) myje się dokładnie, następnie zgarnia do siebie wszystkie dzieci i karmiąc je odpoczywa.
    Pierwsze mleko matki nosi nazwę siary i ma ogromne znaczenie dla zdrowia maluchów. Zawiera bowiem matczyne przeciwciała chroniące je przed wieloma chorobami przez kilka pierwszych tygodni życia. Młode rodzą się prawie całkowicie bezbronne i dopiero po napiciu się siary uzyskują odporność. W tym czasie kocica intensywnie liże im brzuszki i okolice odbytu. Ma to na celu pobudzenie pracy jelit i umożliwienie wydalenia pierwszego kału czyli smółki.
    Będzie tak robiła przez jeszcze wiele dni gdyż jest to niezbędne do zapewnienia prawidłowej pracy jelit. Gdy kotka odzyska siły po wyczerpującym porodzie, należy podać jej lekkostrawny, pożywny posiłek np. nieduże kawałki mięsa drobiowego lub ugotowane żółtko jaja.

    W czasie gdy je należy ostrożnie zmienić ściółkę w gnieździe i skontrolować stan zdrowia kociąt.
    Jeśli zobaczymy że któreś jest np. zdeformowane lub bezwładne to trzeba podjąć odpowiedzialną decyzję i uśpić je u lek. weterynarii. Zdrowe maluchy są "jędrne", mają silny apetyt i nie mają trudności ze ssaniem matki.

    Schemat prawidłowego rozwoju wygląda następująco:

    • 6-12 dzień – kocięta stopniowo otwierają oczy, w tym czasie są one zawsze niebieskie
    • 22 dzień – kotki zaczynają chodzić
    • 23-24 dzień – wykonywane są pierwsze samodzielne zabiegi toaletowe
    • 28 dzień – podejmowane są pierwsze próby wspinaczki i wydostania się z legowiska 
    • 35 dzień – kocięta zaczynają się bawić ze sobą.

       

    Karmiąca kocica ma ogromne zapotrzebowanie na energię i wymaga dużych ilości wysokowartościowego pokarmu. Aby zapobiec kłopotom z trawieniem dzienną dawkę pokarmową należy podzielić na kilka mniejszych.
    Podawany pokarm powinien być wilgotny, zbyt gęsty można rozrzedzić bulionem. Dobrze jest podawać dodatkowo preparaty witaminowo-mineralne, ale w niewielkiej ilości – znacznie wartościowszy jest dobrej jakosci pokarm. Ilość podawanego pokarmu może wzrosnąć nawet 4-krotnie do podawanego normalnie – ale jest to zależne od ilości kociąt.

    Dobrymi pokarmami są:

    • wysokiej jakości pokarmy z puszki i suche – najlepiej te specjalne – dla kotek ciężarnych i karmiacych,
    • surowe (ale zlane wrzątkiem a wcześniej zamrożone) mięso wołowe i serca, nieduże ilości wątroby np. drobiowej (też sparzone), serca drobiowe, chrząstki.
    • żółtko jaj,
    • ryby,
    • warzywa gotowane,
    • ryż

     

    Przez pierwsze 3 tygodnie życia młode odżywiają się jedynie mlekiem matki które jest bogate w składniki pokarmowe i zaspokaja wszystkie wymagania szybko rosnących maluchów. W ciągu 9 dni powinny one podwoić swoją wagę urodzeniową. W przerwach między jedzeniem śpią. Przez cały czas należy dbać o czystość w legowisku. Mimo iż kocica zjada wszystkie wydzieliny swoich dzieci, to i tak co kilka dni należy dyskretnie wymienić wyściółkę. Młode kotki nie potrafią chować pazurków i trzeba zadbać by nie zaplątały się w nią – dlatego należy unikać materiałów w stylu gaza. Doskonałym materiałem jako podstawowa wyściółka jest gruba warstwa gazet – daje się łatwo utrzymać w czystości a jednocześnie jest doskonałym materiałem izolacyjnym.

    Rozmiar: 17197 bajtów

    Gdy od porodu minie ok. 4 tygodni maluchy zaczynają przejawiać zainteresowanie światem zewnętrznym. Próbują biegać i skakać, na początku wygląda to nieporadnie i zabawnie, jednak szybko nabierają wprawy i już wkrótce wszędzie jest ich pełno. Są bardzo ciekawskie i ruchliwe. W tym czasie grozi im wiele niebezpieczeństw i dlatego musimy z ich otoczenia zabrać wszelkie groźne przedmioty którymi mogą się skaleczyć, połknąć lub zatruć. Zabezpieczamy przewody elektryczne, usuwamy trujące rośliny (wogóle nie powinno ich być w domu gdzie jest kot) i sprawdzamy czy nie ma miejsc w których wszędobylskie stworzenia mogłyby utknąć.

    Jeśli tylko kocięta zaczną opuszczać legowisko, należy w pobliżu niego ustawić kuwetę o niskich ściankach. Powinna być wypełniona czystym, drobnym piaskiem. Maluchy szybko zrozumieją do czego służy to miejsce. Od 3 tyg. życia należy zacząć dokarmiać kotki, odciążając kocicę. Jako pierwszy pokarm może służyć letnia zupa składająca się z ugotowanych płatków owsianych lub ryżu wymieszanych z tłustym mlekiem lub odżywką dla ludzkich dzieci a jeszcze lepiej – z specjalnym mlekiem dla kociąt. UWAGA: w żadnym wypadku nie należy dodawać cukru!

    Po kilku dniach można dodać kilka kawałków pokarmu dla kociąt z puszki rezygnując stopniowo z mleka. Z każdym dniem zwiększamy tę ilość. Stopniowo dodajemy do diety małe kawałki mięsa, żółtko jaja, kawałeczki ryb, ugotowane warzywa, wątróbkę w bardzo małej ilości.

    W 4 tygodniu należy kotki odrobaczyć specjalnym lekiem w paście – nawet jeśli kotka jest regularnie odrobaczana – może mieć w sobie ukryte, otorbione larwy które uaktywniają się dopiero w ciąży.

    W 8 tygodniu życia kotka odstawia stopniowo dzieci od sutków – aczkolwiek bywa i tak że trwa to wiele miesięcy. W tym czasie karmimy je kilka razy dziennie. Matka i dzieci powinny mieć osobne miski na pokarm, gdyż kotka mogłaby wyjadać ich porcje.

    Należy kontrolować posiłki kociąt – tak żeby wszystkie się najadały – zdarza się bowiem że silniejsze kocięta podjadają pokarm tym słabszym. Przez cały czas kocia rodzina powinna mieć dostęp do świeżej wody.

    Jedzenie musi być urozmaicone, gdyż koty w młodym wieku nabierają silnych nawyków żywieniowych, i te karmione jednostajnie, przyzwyczajone do jednego pokarmu odmawiają później przyjmowania innego, co jest niezdrowe i kłopotliwe dla przyszłego właściciela.

    Zdrowe, odpowiednio karmione 2 miesięczne koty są pełne energii, ciągle się bawią, nie mają problemów z poruszaniem się i są wiecznie w ruchu, chyba że właśnie odpoczywają po wyczerpującej walce z rodzeństwem. Gdy kotki mają 9 tygodni należy je zaszczepić. Drugą dawkę szczepionki (4 tyg. później) poda już nowy właściciel, o czym należy go poinformować. 10 tygodniowe koty są na tyle samodzielne że mogą już trafiać do nowych domów. Jest to bardzo przykra chwila tak dla ludzi jak i zwierząt, jeśli jednak zapewniliśmy naszym kociętom dobrych i odpowiedzialnych właścicieli to możemy być spokojni o ich los. A i one po kilku dniach zapomną o bólu rozstania.
    I jedynie przy pewności, że właśnie w taki sposób wkroczą w nowe życie, możemy zdecydować się na ich przyjście na świat.

    Rozmiar: 22638 bajtów

     

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>